DEIR YASSIN – ANATOMIA ZBRODNI

W dniu 29 listopada 1947 r., Organizacja Narodów Zjednoczonych – poprzez głosowanie na forum Zgromadzenia Ogólnego – zadecydowała o podziale Palestyny (brytyjskiego terytorium mandatowego), tym samym opowiadając się za rozwiązaniem faworyzowanym przez stronę żydowską, w nabrzmiewającym z coraz większą siłą konflikcie palestyńsko-żydowskim. Fakt ów, w decydującym stopniu, przyczynił się do wzmożenia działań zbrojnych Palestyńczyków przeciwko stronie żydowskiej. Do wiosny 1948 roku, Palestyńczycy zdołali poddać swej kontroli wszystkie ważniejsze szlaki komunikacyjne, prowadzące do żydowskich osad, w tym także drogę z Tel Avivu do Jerozolimy, mającą znaczenie wybitnie strategiczne, ze względu na liczną kolonię żydowską, zamieszkującą w tym ostatnim mieście. Mała wioska palestyńska Deir Yassin – ulokowana na dalekich południowo-zachodnich krańcach Jerozolimy – znajdowała się w pobliżu parowu, którym przebiegała szosa Tel Aviv – Jerozolima i ze względu na tę okoliczność, była miejscem częstych zasadzek, organizowanych przez palestyńskich partyzantów – mieszkańców okolicznych wsi – na usiłujące się tędy przedrzeć do Jerozolimy konwoje żydowskie. Mieszkańcy samej osady Deir Yassin nie brali udziału w owych akcjach zbrojnych, “podpisawszy” swoisty pakt o nieagresji z żydowską Haganą – zbrojną organizacją, walczącą o niepodległy Izrael – sumiennie honorowany przez obydwie strony.

Deir Yassin – położenie

Taki stan rzeczy trwał do 9 kwietnia 1948 r. Tego dnia, wczesnym rankiem, sporych rozmiarów oddział, składający się z członków skrajnie szowinistycznych, żydowskich organizacji: Irgun (na jego czele stał Menachem Begin) oraz grupa Sterna, niewykluczone – co do tego nie ma absolutnej pewności – iż wspomagany przez oddziały Palmach (kadrowe jądro Hagany), zaatakował Deir Yassin i po krótkiej walce – pokonawszy słaby opór zaskoczonej samoobrony wsi – rozpoczął systematyczną rzeź jej mieszkańców. Wyciąganych z domu ludzi – bez względu na wiek i płeć – ustawiano w szereg i rozstrzeliwano. Dwadzieścia kilka osób załadowano na ciężarówkę i zawieziono do żydowskiej dzielnicy Jerozolimy, gdzie oprowadzano ich po ulicach, bijąc i upokarzając na różne sposoby. Po powrocie do Deir Yassin, podzielili oni los pozostałych mieszkańców wsi. Do mordowania mieszkańców Deir Yassin użyto także noży i bagnetów, którymi zakłuwano i rozpruwano ofiary, nie wyłączając ciężarnych kobiet.

Świadkiem zbrodni w Deir Yassin był Szwajcar Jacques de Reynier, przedstawiciel Międzynarodowego Czerwonego Krzyża na Palestynę, który na miejsce tragedii zdołał dotrzeć tuż po zakończeniu masakry. O zdarzeniu został on poinformowany przez stronę palestyńską, która zwróciła się do niego z prośbą o uratowanie rannych i wywiezienie zabitych ze wsi. Agencja Żydowska (główne przedstawicielstwo strony żydowskiej w Palestynie) odmówiła pomocy, zasłaniając się brakiem kontaktu z Irgunem. Podobnie Brytyjczycy umyli ręce od całej sprawy. Wykorzystując prywatne kontakty w kierownictwie Irgunu, zdołał Reynier uzyskać mgliste zezwolenie na wyjazd do Deir Yassin. Po przybyciu na miejsce zbrodni, oficerowie Irgunu zakazali mu bezwzględnie wejścia na teren wsi. Jednakże i tym razem do Szwajcara uśmiechnęło się szczęście. Oficer wywiadu Irgunu o nazwisku Moshe Barzilai – któremu w okresie II wojny MCK trzykrotnie uratował życie – postanowił spłacić dług wdzięczności, zaciągnięty względem tej organizacji i zezwolił Reynierowi na inspekcję wsi, służąc mu za przewodnika. Reynier, w zniszczonych częściowo domostwach, natrafił na kilkunastu rannych Palestyńczyków, których – wbrew protestom części żołnierzy żydowskiego oddziału – zdołał ewakuować (przy pomocy ciężarówki, którą przybył) do jerozolimskiego szpitala.

Deir Yassin

Jacques de Reynier, relację z pobytu w Deir Yassin, zawarł w oficjalnym raporcie do centrali MCK w Genewie – za którego obiektywną treść, grożono mu śmiercią ze strony żydowskiej – oraz w prywatnych pamiętnikach, porównując Masakrę w Deir Yassin do ekscesów oddziałów SS w okupowanych podczas II wojny światowej Atenach, których był naocznym świadkiem. Liczbę zamordowanych w Deir Yassin, Reynier oszacował na 200 osób. Masakra w Deir Yassin była przedmiotem postępowania, prowadzonego przez organy brytyjskiej administracji w Palestynie. W raporcie przesłanym do brytyjskiego zarządu Palestyny, Richard Catling – prowadzący postępowanie – stwierdził, iż nie ma wątpliwości co do tego, ze w Deir Yassin żydowscy partyzanci dokonali na palestyńskiej populacji wsi całego szeregu okrutnych czynów, włączając gwałty – a następnie zabójstwa – nieletnich dziewcząt oraz zabójstwa niemowląt. Pewna kobieta przesłuchiwana przez Catlinga – ocalała z rzezi mieszkanka Deir Yassin – zeznała, iż jeden ze zbrodniarzy zastrzelił z zimna krwią jej siostrę, będącą w 9 miesiącu ciąży, a następnie rozpłatał łono kobiety rzeźnickim nożem. Jej koleżanka, która próbowała ratować płód, została również zastrzelona. Wydaje się, iż szczególnie odrażające zbrodnie, polegające na mordowaniu kobiet w ciąży i rozcinaniu ich łon, nie były dokonywane w amoku, przez zamroczonych nienawiścią żołdaków, lecz wynikały z wyrachowanej kalkulacji, mającej na celu zastraszenie palestyńskich wieśniaków, poprzez danie im wyraźnie do zrozumienia, iż stare, arabskie obyczaje wojenne, biorące w ochronę dzieci, kobiety i starców, nie będą w tym konflikcie honorowane.

Taki stan rzeczy, zmuszał palestyńskich bojowników do zaniechania regularnych akcji zbrojnych i skoncentrowania się na obronie najbliższych w ich miejscach zamieszkania. Dominujący nurt syjonizmu (Agencja Żydowska, Hagana), odciął się od wszelkiej odpowiedzialności za wydarzenia w Deir Yassin, wskazując na Irgun i Grupę Sterna – ekstremalny element ruchu syjonistycznego – jako winnych popełnionej zbrodni. Nie negując generalnej zasadności takiego stwierdzenia, należy jednakże podkreślić, iż nie ma absolutnej pewności co do tego, czy komando Irgunu i Grupy Sterna nie było wspomagane przez oddziały Hagany, zwłaszcza, iż zaledwie w trzy dni po dokonanej masakrze, wszystkie trzy organizacje zawarły porozumienie o ścisłej współpracy. Za wyrachowanym charakterem masakry w Deir Yassin, przemawia również inny fakt. Otóż strona żydowska, chcąc rozpropagować wśród Palestyńczyków wieść o zbrodni, wytransmitowała – informującą o zdarzeniu – audycję radiową w języku arabskim. Ponadto wielokrotnie, podczas starć zbrojnych żydowsko-palestyńskich (i żydowsko – arabskich od maja 1948 r.), mających miejsce po masakrze w Deir Yassin, oddziały żydowskie (izraelskie) transmitowały z głośników radiowych audycję o Deir Yassin, w celu osłabienia ducha bojowego palestyńskich (arabskich) żołnierzy. Stronie żydowskiej – innymi słowy – zależało na rozpowszechnieniu wiadomości o Deir Yassin w obrębie Palestyny (wśród Palestyńczyków) i stłamszeniu informacji o zbrodni, poza jej granicami. Strona palestyńska również “nagłośniła” fakt masakry w Deir Yassin, licząc na wzbudzenie w Palestyńczykach żądzy odwetu. Skutek, jednakże, był raczej odwrotny do zamierzonego, dokładnie taki, jakiego sobie życzyła strona żydowska. Menachem Begin – komentując pokłosie masakry – stwierdził, iż w konsekwencji zbrodni w Deir Yassin, Arabowie – z Palestyny przyznanej Żydom – zaczęli uciekać w trosce o swe życie.

https://www.bezuprzedzen.pl/

DEIR YASSIN – ANATOMIA ZBRODNI
Oceń