Efekty działania Slimetrolu – Opinie, Cena, Skład, Czy Działa, Gdzie Kupić

Slimetrol tabletki odchudzające

Czy słyszałyście kiedyś o Slimetrol? Chciałybyście przeczytać moją historię i opinię po użyciu tych tego specyfiku?

Jeśli tak, to dobrze trafiliście. Kilka miesięcy temu miałam okazję ich używać i teraz, chętnie wypowiem się na temat ich skuteczności.

ZAPRASZAM 😊

Moja historia

Nie zawsze miałam problemy z wagą. Jeszcze 2 lata temu, mogłam poszczycić się całkiem przyzwoitą sylwetką. Przy wzroście 1,69 ważyłam ok. 64 kilogramy i nie miałam sobie nic do zarzucenia.

Problemy z moim wyglądem, pojawiły się kiedy zmieniłam pracę. Miałam sporo obowiązków, zdarzało się pracować 10 godzin codziennie. Zupełnie nie miałam dla siebie czasu. Dosłownie, nawet nie zauważyłam jak moje ciało się zmienia.

Zaczęłam przybierać na wadze, w ciągu ponad roku przytyłam 21 kilogramów. Po powrocie do domu, byłam tak zmęczona, że zwykle zamawiałam pizze lub kupowałam w supermarkecie coś gotowego do przyrządzenia. Nie miałam czasu na ruch, nie miałam nawet na niego siły.

Taki styl życia okropnie odbił się na moim zdrowiu. Non stop czułam się zmęczona i osłabiona. Włosy leciały mi z głowy, miałam kłopoty z koncentracją. Czułam, że coś jest nie tak. Udałam się do lekarza.

Werdykt lekarza? Anemia… . Dostałam taką reprymendę na temat tego, jak traktuję swoje ciało, że nie powiem, poszło mi w pięty.

opinie o slimetrol

Lekarz osobiście zalecił między innymi więcej witamin, zmianę diety na zdrowszą i ogólnie zrzucenie wagi.

Ta wizyta otworzyła mi oczy. Postanowiłam zmienić coś w swoim życiu. Jestem młoda, nie mam nawet skończonych 30 lat a moje zdrowie jest w opłakanym stanie.

Nadszedł czas na poważne zmiany. Od czego zaczęłam…?

Zmiana trybu życia

Po pierwsze, zmieniłam pracę. Koniec z przesiadywaniem w biurze przez cały dzień, ciągłymi nerwami i jedzeniem kanapek w biegu.

Są rzeczy ważne i ważniejsze a dla mnie najważniejsze jest moje zdrowie i komfort psychiczny.

Zmiana pracy była dla mnie zbawienna w skutkach. Zaczęłam lepiej spać i zwyczajnie odżyłam.

Kolejną zmianą była dieta. Właściwie nie przyjęłam żadnej konkretnej diety ponieważ nie miałabym za dużo czasu na restrykcyjne pilnowanie tego co jem.

Postawiłam na wzbogacenie mojej diety o dużą ilość warzyw, owoców, kasz. Wcześniej warzywa były tylko dodatkiem na moim talerzu, teraz były w przewadze.

Obiadek

Kasza na obiad

Musiałam zrezygnować z tego co było szkodliwe, czerwonego mięsa, słonych przekąsek, fast foodów, białego pieczywa. Kawę i mocną czarną herbatę zamieniłam na herbatę zieloną i duże ilości wody (często z cytryną).

Koniec z mocną herbatą i kawą

Rano jem zawsze owsiankę na wodzie z owocami i orzechami lub innymi dodatkami, zależnie od apetytu.

Na kolację np. tylko jogurt grecki i jabłko, czasem jakąś sałatkę. Możecie wierzyć lub nie, ale żołądek, krok po kroku przyzwyczaja się do mniejszych porcji.

Sama zmiana diety dała dobre rezultaty. Po kilku miesiącach zaczęłam lepiej wyglądać. Skóra przestała być ziemista, krostki lepiej się goiły, włosy mniej wypadały. Miałam też w sobie więcej energii i o wiele lepiej się czułam.

A co z ruchem ?

Oczywiście lekarz zalecił mi też więcej ruchu. Najpierw zapisałam się do klubu fitness. Niestety, nigdy nie było mi do niego po drodze.

Miałam co prawda, po zmianie pracy więcej czasu, ale wolałam zrobić na spokojnie zakupy, zająć się domem i spędzić więcej czasu z mężem zamiast tracić czas w korkach.

W zamian, stworzyłam sobie sama strefę fitness w swoim salonie 😉 Kupiłam matę, hantelki i skakankę. Zaczęłam ćwiczyć z filmikami na Youtubie. Jest tam mnóstwo treningów, od 15-minutowych dla początkujących, po 50 minutowe i zaawansowane.

Do tego mąż z okazji urodzin, sprezentował mi orbitrek, o którym ględziłam tygodniami. Jeśli ktoś może sobie pozwolić na taki sprzęt, to serdecznie polecam.

Ja ćwiczę na nim kiedy mam ochotę , jednocześnie oglądam sobie „Seks w wielkim mieście” 😉

Zaczęłam ćwiczyć i ćwiczę do dziś 2-3 razy w tygodniu, czasem po pół godziny, czasem 50 minut. Zależnie od tego ile mam czasu i siły.

Ćwiczenia w połączeniu ze zmianą żywienia przyniosły dobre rezultaty. W 3 miesiące schudłam 6 kilogramów.

Ponieważ lekarz wspominał o witaminach, stwierdziłam, że może warto zainwestować w jakąś porządną, bezpieczną suplementację.

W kwietniu już miałam kilka kilogramów zrzuconych, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia a ja miałam chęć wrócić do swojej starej wagi i to do wakacji.

Ale, który suplement jest godny uwagi ?

Bardzo ciężko jest się zdecydować na dobry suplement, biorąc pod uwagę jak duży jest ich wybór. Szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, na który postawić.

Chciałam kupić coś skutecznego, co podkręci mój metabolizm i przyspieszy delikatnie odchudzanie.

Wpisałam w wyszukiwarkę „dobry suplement odchudzający” i w ten sposób trafiłam na tabletki „Slimetrol”. Opinie o nich były różne, pozytywne, negatywne, prawdziwe i nie, zresztą jak na temat każdego suplementu.

Zdecydowałam, że zaryzykuję. Co z tego wynikło…? Już wam piszę.

Slimetrol – co to takiego ?

Pierwsze co rzuca się w oczy jeśli chodzi o Slimetrol, to jego opakowanie. Łatwo można je pomylić z jakimś napojem energetycznym, ponieważ jest to puszka.

W opakowaniu było 30 tabletek, które wg zalecenia mamy przyjmować 2 dziennie.

Slimetrol ma spalać tłuszcz, podkręcać metabolizm i zmniejszać apetyt. W składzie zawiera m.in, ekstrakt z zielonej herbaty i nasion Guarany oraz kofeinę. Skład tych tabletek jest naturalny i żadne negatywne skutki nie powinny wpływać na organizm.

Oczekiwania wobec tabletek Slimetrol, miałam dość wygórowane. Gdzieś przeczytałam też, że dziewczynie udało się schudnąć dzięki nim 9 kg w tydzień! Ok. Dodam tylko, że doskonale zdaję sobie sprawę, że tak szybki spadek wagi nie jest dobry dla zdrowia.

Pomyślałam, że 9 kilo w tydzień to chyba science-fiction, ale ja i tak chciałam się przekonać, jak Slimetrol na mnie zadziała.

To co mnie trochę odstraszyło, to cena. Tabletki Slimetrol kupiłam przez Internet, w promocji za 137 zł. Tyle pieniędzy za 15 dni kuracji? Wow.

Ale ok, skoro się powiedziało A … .

Dwa tygodnie kuracji Slimetrol – czy schudłam ?

Slimetrol łykałam zgodnie ze wskazówkami producenta. Dwie sztuki dziennie, po posiłkach.

W trakcie brania suplementu nie stosowałam diety. Trzymałam się moich nowych nawyków żywieniowych, o których pisałam wyżej. Tak samo było z ćwiczeniami, 2-3 razy w tygodniu orbitrek albo ćwiczenia kardio z Youtubem.

Po pierwszym tygodniu regularnego brania Slimetrol, schudłam 2 kilogramy… Koniec drugiego przyniósł ze sobą 1 kg mniej. Cóż, biorąc pod uwagę bardzo zachęcające reklamy Slimetrol, nie byłam specjalnie zadowolona.

Trzy kilogramy w dwa tygodnie, liczyłam na więcej, szczególnie, że nie leżałam całymi dniami na kanapie, ale naprawdę starałam się zadbać o lepszy wygląd swoimi działaniami.

Być może rzeczywiście u innych, Slimetrol może być skuteczniejszy, tego nie wiem. Czytałam o nim różne opinie.

Mimo wszystko jednak, postanowiłam nie rujnować mojego portfela i nie kupować kolejnego zapasu Slimetrol.

Slimetrol nie do końca mi podpasował. Czy to koniec moich przygód z suplementacją diety?

Spróbować jeszcze raz czy dać sobie spokój?

Podejrzewam, że większość osób, po takim rozczarowaniu nie próbowałoby dalej brnąć w suplementację, ale z drugiej strony jakiś tam efekt był, prawda 😉?

Jestem dość upartą osobą, jak już sobie coś postanowię, to się zbieram i doprowadzam sprawę do końca.

Chciałam schudnąć jeszcze ok. 10 kilogramów do lipca. Szkoda mi było dać za wygraną.

Zewsząd atakowały mnie reklamy suplementów odchudzający a ja znowu nie wiedziałam, na który się zdecydować.

Niedawno usłyszałam, że nowością w odchudzaniu jest teraz piperyna. Zaczęłam szukać w Internecie suplementów zawierających ten składnik.

W ten sposób, po nitce do kłębka, natrafiłam na forum o Piperinox – kapsułkach odchudzających z piperyną właśnie.

Co to w ogóle jest ten Piperinox? Już wam piszę….

Słowo o kapsułkach na odchudzanie Piperinox

alternatywa dla slimetrol

Przyznam szczerze, że bałam się początkowo, że znowu kupię kota w worku. Tym razem musiałam się upewnić, że nie przepłacę i zobaczę konkretne efekty.

Informacje na temat suplementu Piperinox, zdobywałam z różnych stron i forów, starając się omijać reklamy a brać pod uwagę, tylko rzetelne w mojej opinii recenzje.

Piperinox ma kompleksowo pomóc w redukcji tłuszczu i utrzymać prawidłową wagę ciała. Piperyna zawiera m.in. coś takiego jak ekstrakt z owoców pieprzu czarnego BioPerine, ekstrakt z kłącza imbiru lekarskiego czy chrom.

Te i inne składniki wspierają metabolizm węglowodanów, wykazują działanie antyoksydacyjnie, ułatwiają kontrolę wagi ciała.

Piperyna to substancja wielokierunkowo wspierająca proces odchudzania poprzez m.in: Regulowanie stężenia leptyny (hormonu sytości) i greliny (hormonu głodu), zmniejszając łaknienie, zwłaszcza na żywność bogatą w węglowodany proste.

Producent tabletek obiecuje, że:

  1. pomogą one spalić tkankę tłuszczową
  • lepsze trawienie
  • metabolizm tłuszczów i węglowodanów.
  1. oczyszczą organizm
  • wzmocnienie procesów metabolicznych
  • usprawnienie funkcji oczyszczających wątrobę poprzez wsparcie krążenia krwi przez drobne naczynia włosowate i kapilarne.

3. wpłyną na poprawę urody

  • właściwości antyoksydacyjne (wolniejsze starzenie się skóry).

Ok, tyle o obietnicach a jak z ceną. Zapas tabletek na 1 miesiąc to koszt 169 zł. Przy zakupie większej ilości opakowań jest taniej.

W porównaniu z tabletkami Slimetrolem, cena nie była jakaś najgorsza. Do tego na oficjalnej stronie suplementu można przeczytać, że w razie braku efektów dostaniemy pieniądze z powrotem.

Byłam trochę sceptyczna i zdecydowałam się na zakupu 1 opakowania.

Czy jedno opakowanie wystarczyło żeby schudnąć ? Już opowiadam…

Wrażenia po pierwszym opakowaniu Piperinox

Oczywiście skrupulatnie brałam tabletki, tak jak zalecała ulotka.

Pierwszy tydzień nie przyniósł większych zmian. Po dwóch tygodniach zaczęłam odczuwać działanie suplementu.

Wyraźnie mój metabolizm przyspieszył, zaczęłam częściej się wypróżniać.

O dziwo ustały nękające mnie od zawsze wzdęcia. Zaczęłam czuć, że chudnę. Spodnie stawały się delikatnie luźniejsze w pasie i udach. Zmiana pojawiła się również na mojej twarzy.

Mąż spytał czy przegapił jakąś moją dietę 😀

Odchudzanie z Piperinox

Pierwszy raz zważyłam się po ponad 2 tygodniach.  To było bardzo miłe zaskoczenie, udało mi się zrzucić 4 kilogramy!

Efekt był fajny a ja byłam z siebie bardzo zadowolona. Uwierzyłam, że jestem coraz bliżej swojego celu i dawno nie czułam się tak dobrze we własnym ciele.

Po upływie miesiąca schudłam kolejne 6 kilogramów!!! Piperinox dał rade.

10 kilogramów z głowy, zgodnie z planem. Fantastycznie! Ważyłam 66 kilogramów. Wreszcie znów przypominałam starą siebie.

Nie musiałam już kupować kolejnych opakowań. To co udało mi się osiągnąć w trakcie miesięcznej kuracji z tabletkami, zupełnie mi wystarczyło.

W kilka miesięcy przeszłam niesamowitą przemianę.

Moja figura po kuracji odchudzające i przed slimetrol

Moja figura w trakcie odchudzania ze slimetrol

Jeszcze niedawno byłam sfrustrowana, zmęczona i otyła.

Dziś znów jestem szczupła i czuję się świetnie. Lekarz pogratulował mi pracy i efektów jakie osiągnęłam. Moje wyniki są bardzo dobre. Mąż jest zachwycony moim wyglądem.

Dawno nie byłam z siebie taka dumna 😊

moje rady

odchudzanie infografika


Aktualizacja

Dostawałam od was bardzo dużo zapytań o to, czy po jakimś czasie nie dopadł mnie efekt jojo. Odpowiadam wam kochani – nie. Myślę, że przede wszystkim jest to zasługa zmiany mojego trybu życia.

Nie poprzestałam na laurach. Teraz regularnie o siebie dbam. Nie wróciłam do starych, złych nawyków żywieniowych. Pilnuję tego, żeby kilka razy w tygodniu się ruszać.

Obecnie ważę 65 kilogramów, więc jest naprawdę dobrze. Nic dziwnego biorąc pod uwagę, że jeszcze kilka lat temu, nie zawracałam sobie głowy zdrowym jedzeniem i aktywnością fizyczną.

Moja przemiana po slimetrol

Nie ma takiej opcji żebym pozwoliła sobie na ponowne przytycie. Dzięki wysiłkowi, zmianom przyzwyczajeń i odpowiedniej suplementacji zdobyłam swój cel – ładną, szczupłą sylwetkę i zdrowsze ciało. Polecam wszystkim.

Moi drodzy, jeśli macie jakieś ciekawe historie na temat swojego odchudzania, dobrej suplementacji (może któreś z was brało Piperinox – klikając tutaj możecie dowiedzieć się więcej), to bardzo was proszę o komentarze.

Warto się dzielić doświadczeniami!

Życzę wszystkim, którzy walczą o lepszą figurę, mnóstwa sukcesów i wytrwałości. Warto 😊

Przy okazji, poszperałam i udało się znaleźć promocję, w której te tabletki są tańsze.


Do wykorzystania pozostało tylko:

6/20 Kuponów

Wystarczy kliknąć tutaj aby dostać zniżkę 20% na Piperinox!


Efekty działania Slimetrolu – Opinie, Cena, Skład, Czy Działa, Gdzie Kupić
3.8 (76.54%) 52 vote[s]

Dodaj komentarz

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
error: Content is protected !!